Jesienne odwiedziny u rodziny w Bydgoszczy to kolejne spotkanie z Wenecją Bydgoską, tym razem także w odsłonie nocnej. Pierwsza moja konkretna wizyta w Toruniu zakończyła się spacerem po urokliwej starówce, dodatkowo rodzina zabrała nas do magicznego miejsca w Piechcinie i pałacyku w Łabiszynie.
Witaj kujawsko-pomorskie!
Kiedy? 10-12 listopada 2018





Toruń
Nie ma to jak nocna jazda zwieńczona weekendowym zwiedzaniem. Na pierwszy ogień w sobotę poszedł Toruń, gdzie po załatwieniu spraw udaliśmy się na szybki spacer po starówce. Ja – pierwszy raz 🙂
Galeria: Spacer po toruńskiej starówce













Co ciekawego podczas tego szybkiego spaceru po toruńskiej starówce? Piękne kolorowe kamieniczki, rynek, planetarium, krzywa wieża, widok na Wisłę przez pryzmat bramy, najsłynniejsze pomniki i mój ulubiony motyw – figurka misia w oknie Muzeum Zabawek i Bajek.
Ciekawostka: W Toruniu został wydrukowany po raz pierwszy na ziemiach polskich „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza, w 1858 roku. Ciekawostka numer dwa: Czy wiecie, czemu na rynku w Toruniu pomnik Mikołaja Kopernika wykonano w pozycji stojącej, a na przykład w Warszawie – siedzącej? Bo w Toruniu Kopernik jest u siebie i wita gości, a w stolicy sam jest gościem ; ) Taką ciekawostkę sprzedała nam moja bratowa Ola – bardzo dobry przewodnik 😀



Piechcin
Podczas eksplorowania terenów kujawsko-pomorskich brat i bratowa zrobili nam niespodziankę i zabrali nas w magiczne miejsce. Do Piechcina, znanego też jako Chorwacja w Polsce.



Niepozorna wieś niedaleko Bydgoszczy, w której za kilkoma drogami, drzewami i krzaczorami, w kamieniołomach, ukryte jest przepiękne jezioro turkusowe o widoczności 8-15 m. Swój zielonkawy kolor zawdzięcza występującym tutaj pokładom wapienia i margli jurajskich, eksploatowanych od 1860 roku.
Bajeczny krajobraz dopełniają pionowe ściany, grota, roślinność zbliżona do jeziornej. Akwen ma powierzchnię ok. 5 ha, a jego maksymalna głębokość sięga 26 m. Ciekawostką jest, że na jego dnie znajdują się 2 jachty, wraki samochodów, rura o nieprzeciętnej średnicy, a nawet maszyny zakładowe. Można je nawet zobaczyć, ponieważ jest to jeden z nielicznych kamieniołomów, w których można nurkować.

Miejsce należy do Zakładów Wapienniczych Piechcin i jest niezwykłym połączeniem przyrody naturalnej z poprzemysłową. Piechciński kamieniołom zachwyca przede wszystkim latem, ale i o tej szaroburej porze zrobił na nas wrażenie. Wiedzieliście, że mamy takie miejsce w Polsce? Poczekajcie na moje zdjęcia, które zrobię tam latem, może być zjawiskowo!



Pałac w Łabiszynie
A po powrocie z Piechcina krótki przystanek w Łabiszynie i zwiedzanie parku wokół Pałacu Lubostroń, który powstał w latach 1795-1800. Jego projekt wykonał profesor architektury kształcony w Rzymie, na rzucie kwadratu z trzykondygnacyjną rotundą, przykrytą kopułą. Obecnie w ofercie pałacu są wydarzenia kulturalne, restauracja, a także wynajem apartamentów i sal konferencyjnych.







Bydgoszcz nocą
Lokalny przewodnik jest bezcennym towarzyszem spacerowania po nowym miejscu. Moja bratowa sprawdziła się w tej roli znakomicie. Zabrała mnie i mojego chłopaka na eksplorowanie Bydgoszczy wieczorową porą.

Oglądanie naszej polskiej Wenecji w nocnych refleksach i kołyszące się odbicia świateł na Brdzie – to oznacza magiczny klimat.


Dzięki naszemu przewodnikowi zobaczyliśmy, gdzie jest najstarszy kościół w Bydgoszczy z zawrotnym cennikiem ceremonii ślubnych, najbardziej luksusowe apartamenty z widokiem na Wyspę Młyńską, most zakochanych z pościąganymi ze względu na przekroczenie ogromnej wagi kłódkami, a także flagowe pomniki Bydgoszczy.

Pomnik flisaka Czakiego, który miał znaczący wpływ na budowę Kanału Bydgoskiego. Rzeźba ta ma przypominać o czasach, gdy Brdą pływali flisacy z drewnem na tratwach. Znajduje się na nadrzecznych bulwarach, przy moście Jerzego Sulimy-Kamińskiego.


Między Muzeum Okręgowym a Mennicą postawiono bardzo ciekawą i praktyczną instalację dla turystów – interaktywną mapę „Plan Wyspy Młyńskiej” z przyciskami i czcionką Braille’a dla niewidomych. Tablica jest zadaszona, zaś poszczególne przyciski odpowiadają konkretnym obiektom i wyzwalają z głośników głos lektora opisujący historię danego elementu. Taki bajer! Zachwycił nas wszystkich. To się nazywa turystyka XXI wieku 😀

Streetlife in Bydgoszcz. Dokładnie tę samą uliczkę z torami tramwajowymi chciałam uchwycić nocą na Warsztatach Fotograficznych w 2007 roku. Pamiętam to! Bo to piękne wspomnienie. Dla ciekawskich: nie udało się, nie miałam statywu i pierwszy raz w życiu obsługiwałam lustrzankę ; )

Przy Moście Staromiejskim stoi kamienica z napisem Savoy – tutaj odbywały się pierwsze potańcówki w Bydgoszczy, jeszcze za czasów PRL’u. Kolej na Wyspę Młyńską, klimatyczne knajpeczki i wizytę w jednej z nich 🙂

Knajpeczki na Wyspie Młyńskiej, z widokiem na Kanał Bydgoski. Mają niepowtarzalny klimat. Zawsze chciałam tam iść i w końcu się udało! Wylądowaliśmy w Warzelni, gdzie na miejscu warzone jest piwo 😀







Lokalne piwo warzone na miejscu. Spróbowałam Orzechowego z końca powyższego menu. Pozwolę sobie przytoczyć jego etykietę, gdyż nuta orzechowa wyczuwana po spożyciu to istne niebo w gębie. Gorąco polecam, nigdy nie piłam tak smakowitego piwa.
ORZECHOWE – Jasne i słodkie piwo dolnej fermentacji. Charakterystyczny aromat orzechów laskowych nie pozwoli pomylić go z żadnym innym z naszych piw.

Pyszne jedzenie i piwo w klimatycznej knajpie w doborowym towarzystwie to bardzo przyjemne zwieńczenie wieczornego zwiedzania Bydgoszczy. Powrót nocnym autobusem komunikacji miejskiej to z kolei przypomnienie dawnych lat i czasów studenckich, mimo że w swoim życiu korzystałam z nocnej komunikacji bardzo rzadko. Ot, prosta radość i swoboda na „stare lata” 😉
Żegnaj Bydgoszcz
Czas na zwiedzanie Bydgoszczy za dnia. Luby był w tym mieście pierwszy raz, zatem chętnie pooglądaliśmy Wenecję Bydgoską w świetle dziennym tuż przed odjazdem.

Przechodzący przez rzekę – jedyna w swoim rodzaju rzeźba balansująca nad Brdą, która została odsłonięta w dniu wejścia Polski do Unii Europejskiej. Swoją drogą, pamiętam, jak kilka lat temu, kiedy mieszkałam w Trójmieście, była jakaś zorganizowana akcja w postaci wymieniania się pomnikami. Serio. Wówczas Przechodzący przez rzekę balansował nad Monciakiem w Sopocie. Czad. Lubię takie kulturalne wariacje.
Tymczasem zapraszam na spacer po magicznej Bydgoszczy, Wyspie Młyńskiej w świetle dziennym:


Zadanie z cyklu: Znajdź napis ; ) (na zdjęciu powyżej)

Galeria: Wenecja Bydgoska






