Aparat i kamera to najlepsze, obok samochodów wynalazki, jakie mogły mnie spotkać. Uwieczniam wspomnienia i to, co mnie zachwyca i ciekawi. Uczę się pokazywać to jak najtrafniej, a może po prostu ładnie.
Zdjęcia backstage’owe z tego wpisu pochodzą z lat 2010-2013.
W zdjęciach zakochałam się bardzo szybko. Nigdy nie zapomnę tego dreszczyku emocji, kiedy szło się do fotografa odebrać zdjęcia z wywołanej kliszy z wakacji. Już za czasów analogowych kompaktów żałowałam, że nie mogę zrobić kilku zdjęć koniom w sadzie u babci, bo przecież limit około 30 zdjęć nie zakładał niczego innego niż typowe zdjęcia rodzinne i pamiątkowe 😀


Niestety nie doceniłam później technologii cyfrowej i trzaskam za dużo powtórek. Czasem myślę, że przydałoby się uzbroić w dobry analog do nabrania pokory dla kadrów.
Tak czy siak, chciałabym zaprezentować cykl: Milion zdjęć z aparatem.

Od dawna twierdzę, że ta strona aparatu jest dla mnie! 😀


















