Nie wiem, jak to jest przekroczyć bramy tajemniczego ogrodu. Park w Radziejowicach daje namiastkę fantazji na ten temat, bo za jego ogrodzeniem czeka nas przepiękny świat. A nawet dwa, bo dwie osobne części parku różnią się od siebie klimatem.

Zakątki jak w tajemniczym ogrodzie:


Teren parku w Radziejowicach leży niedaleko Grodziska Mazowieckiego i może stanowić atrakcję dla mieszkańców stolicy, jak i całego województwa mazowieckiego. Jego obszar jest spory, więc można tu spędzić parę godzin w pięknych okolicznościach przyrody – w sam raz na wypad w trakcie weekendu. Obecnie ma 26 ha powierzchni, a jego początki sięgają 1817 roku, kiedy kształtowano go na krajobrazowy park angielski, według projektu francuskiego pułkownika Aleksandra d’Alphonce’a de Saint Omer.*
*Źródło: Wikipedia



Jedna strona Parku w Radziejowicach
Po jednej stronie rozpościera się duży park ze stawami i licznymi ścieżkami, spomiędzy których wyłania się klasycystyczny pałac i mały neogotycki zamek wzniesiony na miejscu dawnego dworu obronnego z XV w. Pałac powstał w XVII wieku, ale zakończenie jego budowy miało miejsce w XIX wieku. Jego pierwszym właścicielem i inwestorem był Stanisław Radziejowski.




Wokół pałacu wzdłuż alejek stoją liczne ławki i pomniki czy popiersia artystów. Z drugiej strony można podziwiać bryłę budynku w odbiciu wody, bo już u jego podnóża znajdziemy jeden z tutejszych stawów. Są nimi Wielki Staw i Mały Staw zasilane wodami rzeczki Pisia-Gągolina. W samym pałacu znajdują się różne sale wyposażone w kolekcje obrazów czy XVIII-wieczną porcelanę.


Piękny pałac był nie tylko chlubą właścicieli, ale również natchnieniem dla artystów. Częstym gościem bywał tu mieszkający w sąsiedniej Kuklówce Józef Chełmoński. Henryk Sienkiewicz obmyślał w Radziejowicach kolejne sceny Krzyżaków.*
*Źródło: polskaniezwykla.pl


Na tym samym terenie znajduje się jeszcze kilka innych budynków. Jedne porośnięte bluszczem, inne ukryte za krętymi ścieżkami tworzą wrażenie tajemniczości. W moim odczuciu pobudzają zmysły artystyczne i tutaj raczej się nie mylę, gdyż we wspomnianym Pałacu w Radziejowicach znajduje się tutaj Dom Pracy Twórczej. Odwiedzają go ludzie ze świata kultury, odbywają się w nim warsztaty, spotkania, a nawet koncerty. Podobno latem można usłyszeć utwory muzyki poważnej w sali koncertowej.



Pomijając jednak architekturę i dzieła sztuki, ogromne wrażenie robi przyroda. Można tutaj odbyć długi spacer i odkrywać nowy świat wyłaniający się z kolejnego zakrętu, zza kolejnego drzewa. Spotkać modrzewie, lipy czy wiązy. Wśród pomników przyrody spotkamy tu Aleję Lipową i Jesionową, a także pomnikowy miłorząb dwuklapowy. Zadbana trawa w cieniu drzewa nad stawem wydaje mi się być idealnym miejscem na piknik i zamierzałam wykorzystać w tym celu potencjał tego miejsca.




Druga strona Parku w Radziejowicach
Przechodząc na drugą stronę ulicy znajdziemy się w drugiej części parku. W moim odczuciu część z pałacem jest bardziej dostojna i elegancka, zaś ta druga – swojska i nieco wiejska. Mówię to oczywiście bez negatywnego wydźwięku. To wciąż miejsce zadbane, estetyczne, z nutą historii, i artystyczną duszą. Odbieram je po prostu w zupełnie innym charakterze. i szczerze mówiąc, bardziej on ze mną rezonuje. Jest tu raczej mniej tajemniczych alejek i polan poukrywanych za drzewami, ale teren również daje możliwości odbycia urokliwego spaceru wśród zieleni i stawów. Tutaj klimat przypomina nieco skansen. Być może za sprawą drewnianych budynków i studni.


Znajdziemy tam również „Aleję Pomologiczną starych odmian jabłoni” założoną w 2015 roku będącą pod opieką Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach.

Ponadto, po tej stronie parku są również takie dzieła sztuki jak rzeźby, a w różnych miejscach stoją altanki czy krzesła do dyspozycji odwiedzających.


Najbardziej charakterystyczny jest klasycystyczny modrzewiowy dworek – Dom Administratora o typowej architekturze szlacheckiej pochodzący z końca XVIII wieku. Był on niegdyś siedzibą administratora folwarku. W skład zespołu pałacowego wchodzą także zabytkowe stajnie, wozownie i młyn wodny.



Ciekawą atrakcją jest przepiękne i osobliwe dzieło Józefa Wilkonia – Arka. Drewniany budynek przedstawiający arkę z rzeźbami zwierząt w okienkach. Niemniej niezmiennie cieszy oko, podejrzewam, że maluchów w szczególności. W 2023 roku był miejscami zniszczony, a słoń stracił trąbę. W 2024 wszystkie zwierzęta Arki są kompletne, a nawet zabezpieczone lakierem.





Spotkania z Radziejowicami
Nie omieszkam odwołać się do własnych wspomnień. Łącznie byłam w tym miejscu 4 razy. Pierwszy raz prawdopodobnie w 2010 roku na spacerze “fotograficznym”. Drugi raz był najbardziej spektakularny, bo przyjechałam tu z koleżanką na rowerze w 2015 roku pokonując łącznie 66 km. Była to jedna z wielu wycieczek w ramach “podbijania Mazowsza” i znakomicie wspominam te czasy. Zwiedzałam atrakcje województwa łącząc to z ogromnym wysiłkiem i satysfakcją.




Trzecią wizytę odbyłam samotnie w 2023 roku podczas remontu kuchni. Kiedy odbywały się prace wykonywane przez partnera i sąsiada, nie mogłam się na nic przydać. Wsiadłam więc w swoją Corsę i pojechałam napawać się przyrodą w swoim własnym towarzystwie. Spokojny spacer, dużo zdjęć i filmików – coś, co tygryski lubią najbardziej! W 2024 roku wracam tutaj ponownie. Tym razem spełniam swoje marzenie – piknik w Radziejowicach! Postawiłam na sushi i wino 0%. Kocham to miejsce i mam nadzieję, że uda mi się tu zaglądać z raz w roku 🙂

Radziejowice praktycznie
Czy polecam Park w Radziejowicach? Oczywiście! Przede wszystkim to dość malowniczy teren z dużą ilością kojącej zieleni, idealny na spacer. Tak naprawdę robiąc kółko po jego dwóch częściach, nie zagłębiając się w każdą ścieżkę osobno, robi się tu dosłownie 3 kilometry.

Miejsce jest przyjazne piknikom – można co raz spotkać osoby odpoczywające na kocyku. Ostatnio widziałam nawet chłopca, który malował pejzaż nad stawem. Ach! Młodsza o 20 lat wersja mnie marzyłaby o takiej czynności w najśmielszych marzeniach. Dziś odpuszczam rysowanie czy malowanie i patrzę na osoby tworzącej w plenerze z podziwem, uśmiechem, ale już bez zazdrości 🙂

Jeśli chodzi o praktyczne informacje, to aktualnie, czyli w 2024 roku wstęp na teren parku jest darmowy. Na zewnątrz można przebywać z psem. Na terenie parku są pokoje hotelowe oraz restauracja pałacowa. Zwiedzanie pałacu jest możliwe w konkretnych dniach i godzinach i w tym przypadku zachęcam do sprawdzania informacji na bieżąco. Miejsca parkingowe usytuowane są wzdłuż ulicy dzielącej park na dwie części. Nie jest ich sporo, ale póki co dostępne bezpłatnie.

W celu poznania historii zespołu pałacowo-parkowego w Radziejowicach zapraszam na Wikipedię.