Przepis na przyjęcie urodzinowe

W pewnym wieku urodziny już nie cieszą, a zwłaszcza gdy następuje zmiana kodu z przodu. Przyznam, że ostatnia taka zmiana mocno mi weszła na głowę i jej się przestraszyłam ; ) Ale czyż nie najważniejsze jest to, na ile się czujemy? Każdy wiek ma swój urok, trzeba czerpać korzyści, zanim zatęsknimy za tym, co mamy teraz.

A celebrować zawsze jest fajnie, dla takich chwil się żyje! Najważniejsze jest to, na ile się czujemy i jak o siebie dbamy. Ja stwierdziłam, że nie jestem za stara na urodzinowe balony ; ) Moje ulubione? Z confetti!

Na przyjęcie urodzinowe nigdy nie jest za późno, o ile mamy na nie ochotę. Ja, zainspirowana przez bliską osobę uznałam, że to dobra okazja do spotkania z przyjaciółmi. Na kawę czy piwo z przyjaciółką zawsze można się umówić, a przez obowiązki często się przekłada, pójść na randkę z chłopakiem też, ale żeby zebrać większe grono fajnych znajomych, dobrze jest mieć ku temu okazję, aby zmotywować do konkretnego terminu i do tego stworzyć klimat. Przyznam, że szykowanie przekąsek i urządzanie pokoju „pod imprezę” to bardzo przyjemnie spędzony czas, z nutką ekscytacji, jakiej na co dzień nie doznajemy.

Ze swojej strony polecam zrobić miejsce na środku na wypadek spontanicznych tańców i zapewnić każdemu miejsce siedzące, nawet jeśli oznacza to rząd krzesełek pod ścianą, bo przecież w praktyce i tak każdy kończy przemieszczając się między grupkami na pogaduchy. Nie uwieczniłam tego na zdjęciu, ale przygotowałam też kącik dziecięcy, który sprawdził się znakomicie! 😀 Ponieważ jedna z koleżanek przybyła z niespełna dwuletnią córeczką, czekał na nią złożony gruby kocyk z poduszkami, pluszakiem i kinder niespodzianką. Mała usiadła na nim od razu po wejściu do pokoju i muszę przyznać, że jej instynkt był uroczy ; )

Z kolejnego doświadczenia jako organizatorka domówki wnioskuję, że chrupki i chipsy odchodzą do lamusa. O wiele większe wzięcie mają własnoręcznie przygotowane przekąski na słono, także polecam kupować chrupki w bardzo minimalnej ilości.

Na zdjęciu cieszące się powodzeniem mini-kanapeczki z krakersów. Najbardziej pasuje mi do nich pasta z tuńczyka, z którą nie zdążyłam ; ) Mamy za to serek śmietankowy wyciśnięty z dekoratora do kremów, zwinięte w ruloniki plasterki salami, oliwki, paprykę i koperek. W drugiej odsłonie z domieszką rzodkiewki.

Patent mojego brata na dip do nachosów: do kanapkowego serka śmietankowego dodajemy ostry sos a’la Tao Tao i mieszamy. Sprawdził się!

I coś, co wszyscy kochają najbardziej, bo rozchodzi się w kilka minut: pokrojone w plasterki tortille, w tym przypadku wysmarowane serkiem kanapkowym, nadziane szynką, serem, rzodkiewką i pomidorem. Na wykałaczkach pomidorki koktajlowe z mini mozarellą i listkami świeżej bazylii.

Czekoladki z napisem „Happy Birthday” – lubię motywy, które podkreślają ideę imprezy : )

Woda z cytryną i miętą? Warto zadbać o uzupełnianie, żeby goście mieli lżejszy poranek : )

I gwóźdź programu, także polecony przez brata. Deska serów – przy jej przygotowaniu można poczuć się jak prawdziwy wirtuoz 😀 Rozeszła się do ostatniego okruszka. Zawartość? Ser żółty i pleśniowy pokrojone w kostkę, ogórki kiszone domowej roboty pokrojone w paski, kabanosy, swojska szynka pozwijana w rulony, winogrona, oliwki, świeża bazylia oraz posypka z kruszonych orzechów: włoskich, brazylijskich i laskowych.

Deska serów

A teraz PROTIP odnośnie dania na ciepło, który również sprzedali mi brat i bratowa 🙂 Chcesz, żeby wszystkim smakowało, a nie chcesz spędzić pół dnia przy garach? Zamów chińczyka! I zrób z niego szwedzki stół. Zamówiliśmy z chłopakiem kilka dań, każdy rodzaj potrawy trafił do innego półmiska, ryż i surówki trafiły do jednego, podgrzaliśmy wszystko na bieżąco i uwierzcie, każdy był szczęśliwy i sądzę, że w miarę najedzony. Ze smakiem.

Jakie przekąski na ciepło własnej roboty polecam? Podam takie, które już kiedyś serwowałam oraz takie, które planowałam, zanim podsunięto mi pomysł na chińszczyznę:

  • pieczone skrzydełka kurczaka w grillowych przyprawach
  • śliwki zawijane w boczku na wykałaczkach pieczone w piekarniku
  • bagietki czosnkowe pokrojone na grube kromki, z czego połowa owinięta szynką szwardzwaldzką
  • sałatka gyros
  • paluszki krabowe surimi w cieście z sosem czosnkowym lub tzatziki
  • mini pizzerinki z ciasta francuskiego, czyli ciasto francuskie gotowe kupowane w rulonie, z którego wycinamy szklanką kółka, smarujemy sosem na bazie passaty pomidorowej, wykładamy duszonymi pieczarkami, posypujemy tartym serem i podpiekamy w piekarniku : )

Smacznego!

Z domowych zapasów wygrzebałam zapach komuny, czyli marynowane grzybki, które mi osobiście nigdy się nie znudzą i uważam je za perfekcyjną zagryzkę do wódki : )

Ogórki kiszone domowej roboty od taty? Zawsze w cenie, zwłaszcza ze swoim sokiem zbawiennym na kaca ; )

PROTIP ode mnie: Na kaca najlepsza praca. Zastosowałam pierwszy raz w życiu i polecam. Na drugi dzień miałam wysprzątane całe mieszkanie jeszcze przed 12, łącznie z odkurzaniem. Przełamanie pierwszych lodów jest ciężkie, ale gdy tak człowiek pozasuwa, robi mu się lepiej. A odpoczywanie z poczuciem, że wszystko jest już ogarnięte – bezcenne.

Jedzenie, pogaduchy, drinki, dobra muzyka w tle, pokój udekorowany cotton balls’ami i balonami. Co jeszcze?

Towarzyskie gry planszowe. Mieliśmy do dyspozycji Stupromilowy Biznes, w który nie zagraliśmy. Jest to zabawa przewidziana na max. 5 osób i może być śmiesznym urozmaiceniem spożywania napojów wyskokowych, gdyż jest to odpowiednik monopolu o zabarwieniu alkoholowym, z wplecionymi zadaniami w postaci kolejek. Ale gdy zaczęliśmy czytać z chłopakiem instrukcję dzień przed imprezą, uznaliśmy, że jest to na tę okazję zbyt skomplikowane. Bardzo dużo zasad! W ruch poszła PANTOMIMA, czyli planszowa forma kalamburów. Gra potrwała chwilę, chyba za dobrze nam się po prostu gadało. Ale na liczbę osób 10+ jest jak znalazł!

Planszówki

Teraz nieco próżna część, gdyż pragnę pochwalić się prezentami. Dlatego, że jestem nimi absolutnie zachwycona, dały mi sporo radości i przydadzą się w realizacji celów, a moi znajomi przeszli samych siebie. Przy okazji mogą być dla Ciebie czytelniku inspiracją ; ) Jeśli chcesz sprawić radość osobie, która chce żyć aktywnie, ćwiczyć, lubi rysować i kocha praktyczne dekoracje domu, masz tu znakomite pomysły 🙂

Prezenty zawsze sprawiają radość

To bardzo miłe, kiedy bliscy dobrze Cię znają i wiedzą, czego potrzebujesz.

Yankee Candle

Idealne na prezent są rzeczy i gadżety, na które mamy ochotę, a  szkoda nam na nie pieniędzy, bo są to przyjemności, na które sobie z rozsądku nie pozwalamy. Jeszcze żaden aromat świeczki nie robił na mnie takiego wrażenia jak Yankee Candle, a wypróbowałam tę przyjemność tylko raz. Teraz mam pod ręką szeroką gamę wosków do przetestowania 🙂 I to romantyczne światełko z kominka. Też lubicie takie małe przyjemności? Dzięki nim zwykły wieczór może być magiczny.

Jedna z moich wspaniałych koleżanek tradycyjnie przynosi mi w bonusie regionalne piwa o zabawnych nazwach. Mniam! Imienne nawet jest! Dobrze, że w tym roku nie dostałam Krasnej Jędzy ; )

Git Babeczka zadbała o komfort i ciepło moich stóp podczas aktywności i zwiedzania. Czyż można mieć piękniejsze skarpety na jesienny spacer po górach?

Inna z moich przyjaciółek to kolejna konkretna babeczka. Zadzwoniła i powiedziała: „Ja wiem, że jesteś praktyczna dziewczyna. Mów, czego potrzebujesz, co chciałaś sobie kupić, a jeszcze tego nie zrobiłaś. Budżet mam taki i taki”. I owszem, od dłuższego czasu kupuję sobie podkład w kamieniu Sephory i kupić nie mogę.
Jeśli więc szukasz prezentu dla kobiety, jeden z jej ulubionych kosmetyków jest zawsze dobrym pomysłem : )

Naturalne mydło z Ministerstwa Dobrego Mydła. Już się w nim zakochałam.

Przepiękne kalendarze i zeszyty to mój konik. Kocham wszystko notować, mam dużo spraw i wizyt do zapisywania, a takiego przepięknego kalendarza w życiu nie miałam! Jeśli zbliża się koniec roku, a bliska wam osoba ma dużo spraw na głowie, powinna ucieszyć się z ładnego kalendarza.

Jeszcze inna przyjaciółka co roku przynosi mi kwiaty. Uwielbiam kwiaty! Swoją drogą, dzięki niej zaczęłam pozbywać się kryzysu wieku ; ) Asia, bo tak jej na imię, wspomniała, że im starsza jest, tym bardziej czuje, że jest „duża” i może sobie na więcej pozwolić, dzięki czemu nabiera też więcej luzu i spokoju. Cholera, coś w tym jest! Trzymajmy się tego!

A jeśli kocham zeszyty i rysowanie, szkicownik także ucieszył mnie niezmiernie : )

Koniec wymówek! Od dawna chcę wrócić do ćwiczeń, a ponieważ preferuję fitness w zaciszu domowym, nowa kolekcja DVD to strzał w dziesiątkę!

Od teraz moją trenerką zostaje Anna Lewandowska. Bardzo jestem ciekawa Karate Cardio. Mam nadzieję, Aniu, że podołam, pomóż mi kobieto wrócić do formy! ; )

Nawet w pracy o mnie pomyśleli, co również było miłą niespodzianką. Wszyscy wiedzą, że lubię pić dużo herbaty i chodzę do kuchni z 3 kubkami na raz, więc uznali, że lepiej raz, a dobrze. Umiejętność obserwacji level master ; ) W zestawie mini tarka do imbiru (btw, używam takiej do tarcia ogólnie, poważnie), trzepaczka do mleka i wzornik do cynamonu na kawową piankę. Bomba! Kolejny pomysł, zwłaszcza na zimę, na tacy : )

Kwiaty, jak zawsze przepiękne.

Gwóźdź programu, czyli voucher na dowolne zabiegi odstresowujące lub upiększające od przyjaciół. Nigdy nie byłam w prawdziwym SPA, a stresu mam dużo, więc jestem wniebowzięta na samą myśl o tym. Pomysł na zbiórkę i voucher jest zawsze dobrym pomysłem. Przyznam, że to było dla mnie ogromną niespodzianką. Poczułam się, jakby ktoś naprawdę chciał o mnie zadbać… miło mi.

Pozostaje mi podziękować moim przyjaciołom i cieszyć się tym, że otaczają mnie ludzie, którzy dobrze znają mnie i moje potrzeby.  Mam nadzieję, że dobrze się bawili, też mnie kiedyś zaproszą na przyjęcie urodzinowe i też będę mogła im sprawić tyle radości ; )

A co do kryzysu coraz starszego wieku… Jedno z moich haseł przewodnich brzmi:

Kto staremu zabroni żyć jak młody?

JUST CHILL AND BE HAPPY!